MOBBY Z „Pstrąg”

"Był piękny sierpniowy dzień. On stał za zatopionym potężnym pniem. Ja z wędką w ręku, zza krzaka obserwowałem, jak rządził w swoim dołku. W pewnym momencie do dołka wpłynął jakiś ciemny kształt. On otworzył jasny w środku pysk i z... wściekłością przegonił intruza. Wyraźnie żerował. Cichutko więc posłałem mu niewielką obrotówkę. Gdy zaczęła pracować nastąpił atak, jeszcze raz otworzył się jasny pysk. Potem był młyniec, wyskok, jeszcze kilka, może kilkanaście wściekłych młyńców, znów wyskok i po chwili pięćdziesiątak był już na przybrzeżnym żwirku..."

Stosując sprawdzone obrotówki firmy MANYFIK, takie przygody staną się codziennością. Różnorodność kolorów, wielkości, kształtów, kolorystyki i ciężaru naszych przynęt sprawi, że każdy łowca pstrągów znajdzie odpowiednią wirówkę, która zapewni sukces na niejednej wyprawie.

MOBBY "Pstrąg" to obrotówka zaprojektowana do łowienia pstrągów i lipieni.Od klasycznej obrotówki MOBBY, produkowanej przez firmę Manyfik różni się tym, że posiada cięższy korpus przez co idealnie nadaje się do łowienia w rzekach o silnym nurcie wody. Oryginalny i nie szablonowy wygląd, oraz fakt że błystka ta nie skręca żyłki czyni z MOBBY "Pstrąg" przynętę zarówno skuteczną jak i przyjemną w użytkowaniu.

Czytaj więcej - Karol Zacharczyk

W dobie modnych „nowoczesnych” przynęt jigów, woblerów trochę zapomniano o błystkach w szczególności zaś o obrotówkach. Dlaczego? Może przez ich powszechnie znane wady: skręcanie żyłki, duży opór przy wyrzucie, kłopoty z obciążeniem i zaczepami? A może dlatego, że choć wszystkie wydają się porządnie wykonane, to nie zawsze odpowiednio i od razu pracują? O i chyba doszedłem do clou, czyli do sedna… Obrotówka w porównaniu do innych przynęt w swej klasie jest konstrukcją skomplikowaną. Składa się bowiem z wielu istotnych dla jej pracy elementów,a mianowicie: drutu zakończonego z obu stron oczkami (przednie służy do umocowania żyłki, tylne do założenia kotwiczki), na którym osadzone są nieruchomy korpus, koraliki łożyskujące strzemiączko z obracającym się podczas ściągania elementem wabiącym czyli skrzydełkiem lub jak kto woli paletką. Od jego kształtu, ciężaru i wyprofilowania zależy szybkość wirowania…

Gdy do moich rąk trafiły błystki obrotowe firmy Manyfik stwierdziłem to chyba jest właśnie to. Jednocześnie uświadomiłem sobie jak rzadko ostatnio łowię obrotówkami, które jeszcze w latach dziewięćdziesiątych były moimi ulubionymi i stosowanym na wszystkie ryby przynętami.

Na obrotówkę złowiłem swoją pierwszą ledwie miarową głowatkę, największą troć, na Uralu kilka łososi szlachetnych i wiele lipieni, pierwsze swoje rekordowe okonie i wzdręgi oraz wiele, wiele szczupaków w tym mój niepobity do dziś rekord z jez. Ilsko. W arsenale moich przynęt błystki obrotowe stanowią zacny, liczący kilkaset sztuk zbiór. Wśród nich są i te „firmowe” chyba wszystkich uznanych producentów, ale też najróżniejsze obrotki -„samoróbki”, czyli blaszki mojej konstrukcji oraz błystki z limitowanych serii „dla przyjaciela” konstruowane (bo nie produkowane) przez moich kolegów. Wielkości też najróżniejsze od 00 a nawet 000 (według standardów „Meppsa”) po numery 7-8, o wagach od ułamka grama po 40, a może i więcej gramów.

Obrotówka jest na tyle skomplikowanym „urządzeniem”, że problemem jej pracy naukowo zajął się pierwszy trener Kadry Narodowej w Wędkarstwie Spinningowym prof. dr hab. Kazimierz Wójs - szef Zakładu Mechaniki i Systemów Energetyki Politechniki Wrocławskiej. Przez wiele lat nad wodą i w laboratorium zbierał doświadczenia o wirówkach. Badał właściwości różnych obrotówek, zwracając uwagę na takie elementy pracy jak: łatwość startu, szybkość i kąt wirowania, pochylenie korpusu i kotwiczki podczas prowadzenia, drgania poprzeczne itp. W laboratorium dobierał parametry zapewniające założony sposób pracy, a nad wodą sprawdzał ich skuteczność. Badania przeprowadzał w kanale przepływowym, a pomiary szybkości wirowania skrzydełka (paletki) AGLIA, COMET, AGLIA LONG, Vibrax, o wielkościach 1, 2, 3 i 4. przy szybkim 1m/s i wolnym 0,6m/s wykonał metodą stroboskopową.

Wracajmy do dnia dzisiejszego jak pisałem wyżej do rąk moich trafiły, jak mi się wydaje naprawdę innowacyjne i… niemal doskonałe obrotówki. Błystki mają ciekawą konstrukcję:

Drut fi 0,8 mm jest odpowiednio sprężysty i jak to dental błyszczący. Podczas normalnego użytkowania nie odkształca się.

Strzemiączko wykonane jest z drutu o grubości nieco większej od drutu konstrukcyjnego. Ma kształt niemal litery „C” ze spłaszczonymi końcami, na których wywiercone są otwory o średnicy odpowiednio większej od średnicy drutu konstrukcyjnego.

Skrzydełka - występują w dwóch wersjach MOBBY V czyli w kształcie Aglia Long oraz MOBBY F o kształcie zbliżonym do „Meppsa Aglii”. Generalnie zastosowane w błystkach „Manyfika” skrzydełka są nieco dłuższe i szersze niż w odpowiedniej wielkości błystce „Meppsa”, mają też szerszy niż pierwowzory płaski rant.

Korpus – odlew z ciężkiego metalu (ołów?) w dawno zapomnianej formie ciężarka ekscentrycznego, luźno obracający się na drucie, dodatkowo łożyskowany jest metalowym koralikiem.

Koraliki łożyskujące – wykonane są z metalu wielkością oczywiście dobrane do wielkości skrzydełka i korpusu według prostej zasady im większa błystka tym większe koraliki

Koralik dystansowy – element wabiący w jaskrawych kolorach fluo wykonany z twardego plastiku. Być może barwą swą imituje ziarno ikry.

Kotwiczki z chwostem lub bez

Wszystkie elementy wykonane są z wyjątkową, nie spotkaną nigdy przeze mnie precyzją.

Po pierwszych testach należy stwierdzić, że:

- Koraliki obracają się łatwo i bez oporów na drucie konstrukcyjnym dzięki czemu faktycznie łożyskują wszystkie istotne elementy błystki.

- skrzydełka wszystkich posiadanych przeze mnie blaszek „Manyfik” (nie zależnie od kształtu oraz wielkości) „odpalały” od razu po zetknięciu się z wodą. Ściągane zarówno wolno, jak i szybko znakomicie wirowały.

- podczas pracy w wodzie ekscentryczny łożyskowany kulką metalową korpus przynęty ustawiał się zawsze w pozycji „do dna” .

Reasumując, dzięki temu, że wszystkie elementy przynęty są ruchome, a cięższe (skrzydełko i korpus) znakomicie łożyskowane. Dzięki temu konstruktorowi udało się całkowicie wyeliminować główną wadę obrotówek, czyli skręcanie linki! Dlatego właśnie obrotówki Manyfik są obrotówkami INOWACYJNYMI. Innowacją w obrotówkach Manyfik jest zastosowanie w konstrukcji wyłącznie elementów ruchomych oraz stawiającego niewielki opór w wodzie ekscentrycznego (odśrodkowego) oczywiście ruchomego korpusu. Łowiłem nimi przez kilka godzin zmieniając co kilkadziesiąt rzutów blaszki, a plecionka oraz żyłka nie skręciły się!

Co do „donośności”(długość rzutu) – muszę przyznać, że też jest nieźle, o ile oczywiście zastosuje się odpowiedniej grubości linkę.

A’propos uważam, że MANYFIK „Mobby no 4” i MANYFIK „Mobby no 5” z chwostem są błystkami obrotowymi doskonałymi, to znaczy - nie mającymi wad!!! Jeśli zaś do tego, co powyżej napisałem dodać szeroką (bez udziwnień) gamę kolorystyczną uważam, że błystki obrotowe MANYFIK powinny znaleźć się w pudełku każdego szanującego się spinningisty!

MOBBY Z „Pstrąg” 2 2 3
NUMER PALETKI No 2 No 2 No 3
KOTWICA No 8 No 8 No 8
WAGA 5,5g 5g 7,5g

Wersje kolorystyczne

za01

ZA01

za02

ZA02

za03

ZA03

za04

ZA04

za05

ZA05

za06

ZA06

za07

ZA07

zi08

ZI08

zi09

ZI09

zi10

ZI10

zi11

ZI11

zi12

ZI12

zv13

ZV13

zv14

ZV14

zv15

ZV15

zv16

ZV16

zv17

ZV17

zv18

ZV18

zv19

ZV19

Podgląd 3D

Szukasz innej przynęty?